Że lubię i dlaczego
Ostatnio zastanawiałem się dlaczego tak podoba mi się to, co robię w pracy. Bo swoją pracę lubię, a rozwijanie Militariów sprawia mi dużą przyjemność.
Pomyślałem o kilku powodach, z których jeden nazwałbym mikro / makro. O co chodzi? Otóż moje patrzenie na każdy sklep internetowy – nie tylko Militaria.pl – odbywa się na takich właśnie dwóch płaszczyznach.
Makro to postrzeganie sklepu w oczach klientów, funkcja, którą dla nich spełnia. Pozycjonowanie na tle innych serwisów, działania w kierunku wyróżniania się i budowania pozycji, marki na rynku. To także ciągłe badanie i poszukiwanie skutecznych kanałów dotarcia do nowych grup klientów. Szybko zmieniająca się sieć sprawia, że możliwości te zmieniają się, ewoluują – pojawiają się nowe, stare tracą moc. Eksplorowanie ich jest ekscytujące.
Z drugiej strony praca nad sklepem internetowym to niekończący się proces usprawniania tego, co się w nim znajduje. Wygląd, struktura, treści, procesy. Rozwijanie treści tak, aby klient dostał to, czego potrzebuje i wszystko zrozumiał. To praca często mrówcza, bo pochylanie się nad jednym komunikatem o błędzie czy kształtem buttona taką formę może przybrać. Analizowanie ścieżek poruszania się klientów, głowienie się – dlaczego akurat tam coś nie gra i jak to poprawić. Badanie statystyk, porównywanie wartości dla różnych okresów, poszukiwanie kolejnych rzeczy, które z dostępnych danych można wyciągnąć – czyli “liczby dużo mówią”. Mikro wcale mikrego znaczenia dla sklepu nie ma, bo nic bardziej nie satysfakcjonuje niż lepsza konwersja :)
No i możliwość ciągłego realizowania pomysłów, które pojawiają się w dużej obfitości i często wymagają wewnątrzfirmowego filtrowania. Do tego masa praktycznej wiedzy, która leży wręcz na wyciągniecie ręki – w notce na którymś z blogów lub analizie zmian u konkurencji – i którą można zastosować sprawdzając jej wartość u nas.
Powodów mógłbym zapewne wymienić jeszcze kilka. I znalazłoby się parę rzeczy, które mnie wkurzają i denerwują. Ale o tym może innym razem :)
Blog o e-commerce, internecie, innych mediach i okolicach marketingu
Wpisy w RSS
Pełen szacunek za wykreowanie jednego z najlepiej rozpoznawalnych sklepów w sieci. Wprawdzie nigdy nie kupiłem żadnej broni ale jeśli mam skojarzyć “broń” i “internet” to wcale nie myśle o bron.pl a wlasnie militaria.pl :-) Dobrze was podpatrywać choć zdaję sobie sprawe, że nakłady na reklamę muszą być oszałamiające w stosunku do mniejszych sklepików.
Dzięki za miłe słowa :)
Pieniądze są ważne – ale to nie wszystko.
A jak się sprawują wiatrówki sprzedawane w sklepie?
Masz rację. Jest to bardzo fascynująca i ciekawa praca ;)
a jak teraz wygląda praca w Ceneo?