Nie takie wypisywanie straszne

[17.08.2006]

Jeśli ktoś szuka pomysłów na usprawnienie procesu usuwania adres e-mailowego klienta z własnej bazy, polecam ten artykuł. Co dobrze jest robić? Przede wszystkim nie utrudniać i zachęcać do wypowiadnia się.

W ramach takich działań powinniśmy m.in.:

- uprościć proces usuwania adresu (jak najmniej kliknięć, brak konieczności podawania hasła),
- zastąpić, w miarę możliwości, mechanizm oparty na przesyłaniu maili rozwiązaniem wykorzystującym strone WWW,
- testować poprawność działania systemu,
- korzystać z e-maila umożliwiającego przesyłanie i monitorowanie treści otrzymywanych wiadomości.

Warto zachęcić również internautę do podzielenia się z nami przyczynami rezygnacji z subkrypcji. Prosty formularz na stronie z przykładowymi odpowiedziami pozwoli uzyskać cenne informacje dotyczące mailingu. Może jest za częsty? Nie spełnia oczekiwań klienta? Pojawiają się błędy techniczne?

Dobrym pomysłem będzie również umożliwienie dokonania zmiany w ustawieniach subskrypcji (typ wiadomości, częstotliwość, treści, adres e-mailowy). Być może dzięki temu nie stracimy adresu z bazy.

Jakiś czas temu (co ciekawe, jeszcze przed lekturą tego artykułu :) zdecydowałem się zmodyfikować trochę treści maili związanych z zapisywaniem / wypisywaniem się z listy. Do szablonu każdej wiadomości dołączyłem informacje o możliwościach kontaktu, a do wiadomości “pożegnalnej” formułkę zachęcającą do podzielenia się z nami powodami rezygnacji.

Na razie nie dostaliśmy jeszcze żadnego feedbacku; myślę jednak, że już sama obecność takiej treści w wiadomości będzie miała pozytywny wpływ na postrzeganie sklepu :)


Jeden komentarz

  1. Ja już pisałam o tym u siebie kiedyś. My sobie możemy pisać, apelować, radzić, a i tak mają nas gdzieś.

Napisz Komentarz