Fenomen sieci
Internet jest jest medium najbardziej liberalnym i dostępnym jeśli chodzi o treści. Praktycznie może każdy, wszędzie, zawsze i cokolwiek. To niewątpliwa zaleta, która stanowi o sile sieci. Z drugiej strony jednak takie realia pozwalają na zainstnienie w necie materiałom co najwyżej przeciętnym, faktycznie niczym się nie wyróżniającym. Ponieważ krytyczna wartość zainteresowania przeciętnego internauty jest niska, a chęć dzielenia się czymkolwiek z kimkolwiek bardzo duża, każdego dnia setki tysięcy kawałów, zdjęć, filmików czy też odnośników do takowych krąży między uczestnikami globalnej sieci. Wśród nich w równej proporcji mieszają się rzeczy świetne z miernymi. Nikt nie jest w stanie przewidzieć wybuchu, który nastąpi po pojawieniu się “gdzieś tam” iskierki.
Ostatnio głośno stało się o Cyganie. Filmik ten widziałem na długo przed nagłym wybuchem zaintersowania tą postacią (pojawił się nawet w telewizji TVN). Śmieszne, żałosne, a może po prostu smutne? Podobne wyznania nietrudno usłyszeć w każdym chyba miejscu w Polsce, wystarczy otworzyć tylko uszy.
Zupełnie jedna nie rozumiem fenomenu tego nagrania? Czy ogromną popularność zawdzięcza komizmowi sytuacji, czy też może trosce młodego pokolenia Polaków o pokolenie starsze? Gdzieś brak mi tu refleksji, zadumy nad głębszym problemem. Jest natomiast przesyłanie sobie linków, zabawa, śmiech i kolejne serwisy, które hostują to nagranie. Wszyscy mówią o Cyganie, kopiują jego teksty – być może dlatego, że “o tym się mówi”. Być może to jakaś forma “tworzenia wspólnoty”, poszukiwania treści, którę będą nas łączyć?
Sporo kawałów o Chucku Norrisie mnie śmieszyło, wiele jednak wcale. Podobnie jest z wieloma innymi materiałami. Sieć jest egalitarna i w krótkim okresie nieczuła na “jakość”. Sieć jest też nieprzewidywalna. To fenomen, nad którym warto zastanowić.
Wpisy w RSS
o cyganie pisalam u siebie. ja nie wiem czy tylko siec jest nieprzewidywalna. mysle, ze – idac za psychologia tlumu – wszystko mozna ludziom wmowic (czy to w necie czy poza), nawet to, ze chuck norris jest smieszny i fajnie odowiadac o nim kawaly.
Mysle, ze siec jest bardziej nieprzewidywalna niz inne media, bowiem:
- generalnie informacja rozchodzi sie szybciej
- mniejsza jest kontrola nad przeplywem informacji
- mniejsza jest “bariera wejscia”, przez co latwiej informacji pojawic sie sieci i w niej funkcjonowac
- wieksza mozliwosc znieksztalcania informacji
Mi chodzilo bardziej o to, ze trudniej jest przewidziec skutki pojawienia sie jakiejs tresci w necie (w porownaniu do mediow tradycyjnych).