Stereo.PR
Stereo.pl jakiś czas temu ogłosiło rozpoczęcie współpracy z Ciszewski PR. Czyżby więc świeży jeszcze komunikat był pierwszym widocznym efektem kooperacji między tymi dwoma podmiotami?
Po przeczytaniu wspomnianego newsa miałem mieszane uczucia. Cieszę się, że sklep on-line podejmuje taką właśnie próbę kontaktu z otoczeniem. Czy jednak temat i treść komunikatu zostały dobrze dobrane? Bo ja osobiście mam wrażenie, że Stereo.pl za wiele mówi o oszczędnościach, jednocześnie próbując przekazać komunikat o takiej samej, a nawet lepszej jakości świadczonych usług. Dużo można pisać o strategii niska cena-wysoka jakość, ale w niewielu przypadkach będzie ona czymś więcej niż czysto marketingowym przekazem. Jak jest w przypadku Stereo.pl?
Sklep oferuje mi niższe ceny dlatego, że nie płaci za oprogramowanie komercyjne i przeznacza mniejszy budżet na płace (a to dlatego, że jest duża konkurencja na rynku i cena pracy jest niższa). Choć sam nie zajmuję się bezpośrednio programowaniem, to zdążyłem już co nieco zauważyć. I wiem, że słabo opłacany programista w długim okresie będzie słabo programował. A jak będzie słabo programował, to efekt końcowy, mimo że osiągnięty mniejszymi nakładami, może być o wiele mniej funkcjonalny, efektywny, itp. od komercyjnego oprogramowanie dostosowanego dokładnie do możliwości sklepu. Nie znam realiów funkcjonowania Stereo.pl, ale moje rozumowanie poszło właśnie w tym kierunku.
W komunikacie padają sumy, procenty, jednak ich wartość poznawcza dla potencjalnego klienta jest moim zdaniem niewielka – równie dobrze możnaby dodać jeszcze jedno zero lub jedno zero odjąć, a efekt byłby taki sam. Spodziewam się, że podane wartości mogą nawet mówić więcej konkurencji Stereo.pl; może więc to do innych księgrań internetowych kierowany był ten tekst?
I na koniec – Stereo.pl funkcjonuje na równie wysokim poziomie jak sklepy internetowe, korzystające z oprogramowania komercyjnego. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi to to faktycznie znaczy :)
Wpisy w RSS
:-) Parę dni temu myślałem czy nie napisać o tym komunikacie. Pierwsze pytanie jakie pojawiło się u mnie po przeczytaniu – “po co to pisali?”.
Normalnie cudo, nie PR. ;-)
Mogliby jeszcze dopisać, że ludziom z biura obsługi klienta płacą stawkę minimalną, a kadra kierownicza jeździ tramwajami.